Szukaj
  • Grzegorz Grochowski

Wszystko ma swój czas

Zaktualizowano: mar 6


Niecierpliwi rodzice pytają: „kiedy dowiem się jaki talent ma moje dziecko?” Nieco przekornie odpowiem słowami biblijnego mędrca: Wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem (Koh 3:1). Niestety w dobie „cywilizacji instant” nie każdemu łatwo zrozumieć, że odkrywanie talentu nie ma nic wspólnego z zaparzaniem zupy błyskawicznej czy podgrzewaniem produktów w mikrofali.


Niedawno poprosiłem krewnego, który jest zawodowym stolarzem o pomoc w skręceniu kilku szafek na książki. Miło było patrzeć gdy chłopak pracował jak w transie. Kilka wkrętów, kilkanaście uderzeń młotkiem i regał gotowy, potem drugi i trzeci… Mając zajęte obie ręce, prowadził rozmowy telefonem przytrzymywanym podbródkiem (!).Nie minęła godzina gdy stolarz Daniel ściskał mi w drzwiach rękę na pożegnanie. Ech – pomyślałem sobie - gdyby wszystko w życiu dało się tak sprawnie „skonstruować”...


Odnoszę wrażenie, że wielu rodziców podchodzi do wychowania tak jak do skręcania szafki. Wystarczy nieskomplikowana instrukcja, odrobina pedagogicznych umiejętności i od zaraz można świętować sukces. Niestety człowiek nie jest „potrawą instant”, która błyskawicznie przybiera gotową do spożycia postać. Talent może co prawda ujawnić się już we wczesnym dzieciństwie ale bywa też, że osoba odkrywa swój żywioł dopiero na emeryturze. Dlatego warto poznać typowe fazy rozwoju zainteresowań i uzdolnień, przez które przechodzi większość ludzi. Badacze (np. Gardner, Ginzberg, Axelrad, Ginzburg, Hermy) zasadniczo są zgodni, że w życiu młodego człowieka można wskazać na trzy fazy w których krystalizuje się jego pasja i utalentowanie.


Pierwszy z tych okresów nazwany jest stadium fantazji. Trwa do 10/11-go roku życia. W tym czasie dziecko rozwija swoją inteligencję, kreatywność i osobowość głównie za pomocą spontanicznych interakcji ze światem, posługując się doświadczeniem i zabawą. Interakcje mają charakter swobodny, zmienny, najczęściej krótkotrwały. Większość dzieci nie wiąże się na stałe z żadną konkretną dziedziną. Oczywiście zdarzają się w tym wieku trwalsze pasje (określane jako „doświadczenia krystalizujące”), trafiają się również „cudowne dzieci” (np. Mozart), które mają skrystalizowane ponadprzeciętne zdolności. Jednak większość milusińskich wykorzystuje ten czas do swobodnego rozwoju ogólnych zdolności intelektualnych. Czyż nie do tego właśnie stworzono dzieciństwo?


Drugi etap, zwany stadium próby naznaczony jest rosnącym wpływem nauki szkolnej na umysłowość młodego człowieka. Można wyróżnić w nim 4 podokresy: okres zainteresowań (uświadamianie własnych preferencji, które następuje najczęściej ok. 11 - 12 rok życia), okres zdolności (odkrywanie własnych uzdolnień i predyspozycji szczególnie nasilone w wieku 13 - 14 lat) oraz okres wartości (percepcja stylów życia i kariery zawodowej: 15-16 lat). Stadium próby kończy się w wieku 17 – 18 lat tak zwanym okresem przejściowym, kiedy młody człowiek staje przed wyborem kierunku dalszego kształcenia lub wkracza w życie zawodowe (ewentualnie próbuje łączyć jedno z drugim). Stadium próby to czas dla dzieci i ich rodziców na poszukiwanie własnego żywiołu, znajdującego się na przecięciu pasji, zdolności i społecznych/rynkowych zapotrzebowań. Rola rodzica w tym procesie jest bardzo ważna, wręcz kluczowa.


Trzeci etap rozwoju utalentowania obejmujący 19 – 25 rok życia, nazywany jest stadium realizmu. Tu również proponuje się podział na 3 podokresy: okres eksploracji (zawężanie możliwości zawodowych do kilku opcji), krystalizacji (związanie się z określoną rolą zawodową) oraz specyfikacji (wybór konkretnego zajęcia). W tej fazie ukierunkowujący wpływ rodzica jest mniejszy, natomiast przydatne jest wsparcie psychologiczne i duchowe.

Po przejściu wymienionych etapów, wielu młodych ludzi odnajduje przynajmniej w ogólnych zarysach własną ścieżkę zawodową. Pewna część z nich doświadcza samospełnienia zaś inni szukają dalej, poszerzając pole zainteresowań, umiejętności i doświadczeń. Służą temu różnorakie formy reorientacji zawodowej i doskonalenia kompetencji osób dorosłych.

Pamiętajmy, że przytoczone stadia i podokresy są tylko próbą nazwania i uporządkowania złożonego i indywidualnego procesu przez który przechodzi większość ludzi na drodze do odkrycia własnego żywiołu. W przypadku każdego dziecka może to wyglądać nieco inaczej. Jedno jest pewne: tak jak wzrostu rośliny nie da się przyspieszyć ciągnąc za liście, tak samo nie da się na zawołanie odkryć czyjegoś powołania. Może to i szkoda, ale pamiętajmy, że potrawy przygotowywane dłużej, smakują najlepiej. Cieszmy się zatem każdym etapem wzrostu naszego syna lub córki, nie traćmy cierpliwości i nadziei gdyż wszystko ma swój czas…


Grzegorz Grochowski - Talentologia

(tekst opublikowany w miesięczniku "Tak Rodzinie" - https://www.takrodzinie.pl/ )

24 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie