Szukaj
  • Grzegorz Grochowski

Kto pyta - mniej błądzi

Zaktualizowano: mar 6


Podczas szkoleń często zadaję rodzicom to samo pytanie, choć doskonale wiem jaka będzie odpowiedź. Brzmi ono: „Jakie najgorsze pytanie możesz zadać swojemu dziecku gdy wraca do domu po lekcjach?”. Odpowiada mi chór głosów: „Jak było w szkole?!” „I co odpowiada Ci wtedy dziecko?” – indaguję dalej. „Dobrze! W szkole było dobrze!” – wykrzykują rodzice. Oczywiście nikt z nich nie czuje się usatysfakcjonowany lakonicznością odpowiedzi swojego dziecka. To rzeczywiście słabo zadane pytanie…


Narzekamy na to, że dzieci nie są wobec nas zbyt wylewne. Odburkują, mruczą coś pod nosem, odpowiadają jednym wyrazem, rzadko udaje im się sklecić pełne zdanie. Myślimy, że są zamknięte i egocentryczne, winimy Internet i smsy. A może przyczyna tkwi w sposobie pytania?


Umiejętne zadawanie pytań jest sztuką o którą zabiegano już w starożytności. Kto z nas nie słyszał o greckim mędrcu imieniem Sokrates, którego sposób prowadzenia rozmów wszedł na stałe do historii filozofii. Sokrates mistrzowsko posługiwał się pytaniami i potrafił za ich pomocą pokierować myślą rozmówcy tak, że ten dochodził ostatecznie do wniosku w którym przeczył swoim początkowym stwierdzeniom. Sokrates zmuszał w ten sposób do myślenia i uwalniał ludzi od ograniczeń stereotypami, zwalczał głupotę i pochopność osądu. Do dziś jego technikę wykorzystują nauczyciele, doradcy, tutorzy i coachowie, pobudzając swoich uczniów i klientów do bardziej efektywnego posługiwania się mózgiem.


Jeśli pragniemy, aby się przed nami otwierały i dochodziły do rozwikłania zagadek, które stawia przed nimi życie, powinniśmy posiąść sztukę zadawania pytań. Ryduard Kipling wyraził to z literacką gracją:


Sześciu uczciwych miałem sług, zawdzięczam im wszystko co wiem. Imiona ich brzmią: Co i Jak, Dlaczego, Kiedy, Kto i Gdzie.

(The Elephant’s Child).


My również powinniśmy zaprzyjaźnić się z tymi „sługami”. Dzięki nim możemy poznać nie tylko czyny naszych dzieci ale również ich motywacje, przeżycia, sposób rozumowania, wartości i oczywiście TALENTY. Dzięki dobrze przemyślanemu ciągowi pytań jesteś w stanie pomóc dziecku uświadomić sobie jego mocne i słabe strony, zrozumieć przyczyny porażek, odkryć sposób na maksymalizację posiadanych możliwości, zaakceptować własną indywidualność.

Oto kilka warunków, jakie powinny spełniać nasze pytania, aby osiągnąć zamierzone cele:


  • Pytaj konkretnie i nawiązująco. Umieszczaj pytanie w kontekście wiedzy, którą już o dziecku posiadasz.

  • Unikaj powtarzania raz zadanych pytań, by dziecko nie pomyślało, że go nie słuchasz.

  • Wybieraj odpowiedni czas i miejsce. Najlepiej wychodzą pytania zadane lekko i od niechcenia podczas wycieczki do kina czy jazdy samochodem. Nie mów „musimy dziś poważnie porozmawiać” trzymając dziecko godzinami w niepewności.

  • Zadbaj o klimat intymności, nie zadawaj osobistych pytań publicznie.

  • Bardzo istotne jest unikanie nachalności. Jeśli młody człowiek nie jest gotowy by podzielić się niektórymi informacjami lub nie ma nastroju na pogawędkę – nie wywieraj presji. Wścibskość prędzej czy później obróci się przeciwko Tobie.

  • Unikaj tonu, który może sprawić wrażenie, że „przesłuchujesz” swoje dziecko.

  • Wysłuchując odpowiedzi upewnij się, że wszystko dobrze rozumiesz. Jeśli coś jest dla Ciebie niejasne - dopytaj.

  • No i najważniejsze: zadawaj pytania tylko wtedy gdy rzeczywiście ciekawi Cię to o co pytasz.


Na koniec zostawiam Cię z prostym (albo i nie) zadaniem. Uwzględniając powyższe refleksje: jakie NAJLEPSZE pytanie (pytania) mógłbyś zadać dziecku po powrocie ze szkoły?


Grzegorz Grochowski - Talentologia

(tekst opublikowany w miesięczniku "Tak Rodzinie" - https://www.takrodzinie.pl/ )

10 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie